O mnie i o tym, jak widzę świat. Słowem, nihil novi w blogosferze
Blog > Komentarze do wpisu

Imię dla kota inżyniera

    Zastanawiałem się dziś nad imieniem dla kota. Nie dla tego kota (a raczej kotki), z którym teraz mieszkam, ale dla hipotetycznego kota, którego być może będę miał kiedyś na własność i wyłączność. Chciałbym, żeby miał oryginalne imię i żeby można było po nim od razu poznać, że właścicielem tego zwierzęcia jest inżynier. Może to się komuś wyda głupie, ale jeśli tak, to niech to zachowa dla siebie.
    Rozmyślając nad imionami dla kota, czyli samca, doszedłem do wniosku, że nie będzie tutaj większego problemu. Mogę go na przykład nazwać Niuton (czyt.: Newton) albo Paskal. Z tymi dwoma jednostkami siły i ciśnienia obcuję na codzień, więc od razu przyszły mi na myśl. Znając moje podejście do żywienia zwierzęcia domowego pewnie po niedługim czasie musiałbym go przemianować na Kiloniutona i Kilopaskala, a w dalszej perspektywie na Meganiutona lub Megapaskala. Mam nadzieję, że nie doszlibyśmy do etapu, kiedy tylko imiona Giganiuton i Gigapaskal dobrze pasowałyby do mojego pupila. :)
    Natomiast problem miałbym w przypadku kotki, czyli samiczki. Nie mógłbym jej przecież nazwać tak potocznie, jak: Belka, Podpora, Kielnia czy Cegła. Szukałem czegoś, przez analogię do imion dla samca, w jednostkach wielkości fizycznych. Z takich oryginalnych jako tako nadają się: Kandela, Bekerela (chyba wołałbym wtedy na kotkę Beki) i Tesla. Pierwsze jeszcze znośne. Drugie kojarzy mi się z karabelą. Trzecie jest nawet odpowiednie biorąc pod uwagę fakt, że głaskanie futra kota powoduje powstawanie ładunków elektrostatycznych. :)
    A może Wy macie jakieś pomysły na imiona dla kota lub kotki będącej własnością inżyniera? Jeśli tak, to podzielcie się nimi ze mną w komentarzach. Nie chcę imion zbyt pospolitych. No i oczywiście niech się kojarzą z inżynierią, z techniką, niekoniecznie budowlaną. :)
czwartek, 06 grudnia 2007, roman_j
Tagi: roman j
Imię dla kota inżyniera roman j
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/12/06 17:16:25
Laplasjan, Nabla, Transformata, Fourier, Iteracja, Heurystyk
Albo dwuczlonowe, ze niby ma podwojne:
Kryterium Optymalnosci, Warunek Brzegowy, Moment Obrotowy
;)
-
2007/12/06 20:49:20
heh, mi tylko przychodzą do głowy nazwy związane z chemią - no cóż, zboczenie zawodowe ;), więc podaruje wymienianie ich :P
-
2007/12/06 21:17:26
@Ernest_pinch: Ładne. Może jeszcze Przepływ Burzliwy i Wytrzymałość Graniczna. To dla bardziej rozrywkowych kociąt. ;)
-
2007/12/06 21:24:08
@Hyperion83: Chemię też mamy na wydziale, ale chyba jednak nie chciałbym kota nazywać Fenol czy nawet Alit, Belit czy nawet Ettryngit. ;)
-
2007/12/06 21:27:33
Oj tam zaraz tak górnolotnie, a swojsko? Śeubokręt i np Muterka?
-
2007/12/06 21:39:11
@Reiwsz: Muterka może być, ale Śrubokręt to jakoś za pospolicie. ;)
-
Gość: magda, 213.199.198.24*
2007/12/06 22:37:09
Dyna, Fermi
-
2007/12/06 22:39:11
@R: przeplyw burzliwy to inaczej turbulentny, wiec moze Turbulencjusz ;)
-
2007/12/06 23:00:19
Z dziedzin matematyczno-informatycznych: Całka, Java, Asembler, Bit, Bajt, Herc, Cosinus, Sinus, Tangens, Cotangens (zwracam szczególną uwagę na trzy piersze litery ;) ).
-
2007/12/07 00:19:03
@Magda: Dyna jest fajna, bo to przodkini Niutona. Dyną mógłbym nazwać kotkę, a jakby się okociła, to jednego kociaka nazwałbym Niutonem. ;)
-
2007/12/07 00:20:05
@Ernest_pinch: To mi się za bardzo kojarzy z problemami z trawieniem. ;)
-
2007/12/07 00:27:11
@Kain1987: Pomyślmy:
- Całka jest całkiem fajna. Siostrę mógłbym nazwać Różniczką, żeby się odróżniała. ;)
- Java raczej odpada, bo jakbym zaczął wołać na kota "dżawa", to by się ludzie zaczęli pytać, czym się upaliłem. ;)
- Assembler też fajne imię. Ale mało inżynierskie. Zresztą w assemblerze nigdy się nie nauczyłem programować, choć chciałem. Wolałbym już Paskala, nawet Turbo, bo w tym umiem pisać programy. :)
- Bit i Bajt pasują do mojej obecnej kocicy pod tym względem, że często mnie gryzie. :)
- Herc to prawie jak skrót od Herkulesa (gdyby nie to "c"). Fajne. :)
- W sinus i kosinus, to się czasem kocica zwija, ale Kotangens jest najlepszy. :D
-
2007/12/07 00:33:50
Co do całki przypomniał mi się pewien stary profesor, który obliczał na wykładzie jakąś STRASZNIE SKOMPLIOWANĄ całkę i po kilkunastu minutach obliczeń odwrócił się do sali i powiedział: Wiecie państwo... całka to po staropolsku dziewica... dlatego tak ciężko ją znaleźć! ;)
-
2007/12/07 01:43:54
Mój osobisty kot zwie się Intel, kotka Flopka, suka Opera (w skrócie: Opcia) :)
Może być jeszcze Linux, Łindołs, Limes, Dżul, Ajax, Ojler, Scalak, Herder, Flesz, Amper...
Co do kotek: Dżawa (wiem, że było, ale strasznie mi się spodobało), Tosziba, Hiperbola, Fedora... nazywać kotkę Macierz, to chyba lekka przesada... A! jeszcze może być Kurwa Maxi Flexi :P

Wszystko pisałam fonetycznie, bo tak jakoś zabawniej wygląda i w kocich imionach o brzmienie chodzi głównie, nieprawdaż?
-
2007/12/07 03:07:09
Nie wiem zupelnie czemu, ale mi do glowy przyplataly sie takie imiona dla kociego rodzenstwa: Dioda i Opornik.
Pozdrawiam.
Il
-
2007/12/07 07:59:57
Wariactwo czyste z tymi imionami inżynierskimi:) Choć pomysły są fajniuśkie i nad wyraz zacne:) Moja kotka to Wanda, wpadłbyś na to, iż ja urzędnik państwowy?:) Lecz gdybyś wiedział na czyją cześć została tak nazwana, uśmiał byś się tak jak i sam kot:)Miłego dnia życzę.
-
2007/12/07 12:30:16
Kot mógłby się nazywać Karwowski, od najsłynniejszego 40 letniego inżyniera;)

-
2007/12/07 13:20:14
@Kain1987: Nie ma to jak starzy profesorowie. Takich belfrów już prawie nie ma. :))
-
2007/12/07 13:24:20
@Szukajmysie: Cała kopalnia nazw. Może wydam z tego jakąś książkę-koci imiennik? ;)
Podoba mi się Linux, choć to imię lepsze dla pingwina. ;)
Dżul też fajny, ale za bardzo podobny do Żula. ;)
Tosziba też ładnie. A kot na przykład Sony.
Ale Kurwa Maxi Flexi to bym kotki nie nazwał, nawet gdyby była niewykastrowana i chodziła się marcować. Myślę, że w potocznym odbiorze funkcjonowałby tylko pierwszy człon imienia i to rozumiany w sposób tendencyjny. ;)
Oczywiście, że brzmienie jest najważniejsze. :)
-
2007/12/07 13:25:42
@Happili: Bardzo fajne imiona. Dla inżyniera elektronika będą jak znalazł. :)
-
2007/12/07 13:26:57
@Inka.karinka: To pewnie na cześć tej Wandy, co nie chciała Niemca, a właścicielka pewnie pracuje w MSZ. ;)
-
2007/12/07 13:28:35
@Daria_nowak: Karwowskiego inżyniera znam osobiście. Jest specjalistą od mostów i pracuje na Politechnice Warszawskiej. Ale do czterdziestki sporo mu jeszcze brakuje. Może nawet więcej niż mnie. :)
A kota może lepiej nazwać Maliniak, bo przecież kot to zwierze przebiegłe i leniwe? ;)
-
2007/12/07 13:47:29
Mnie by się najbardziej podobał Paskal.
-
2007/12/07 15:03:40
Nie zgadłeś ani w jednym ani w drugim:) Ważne żeś choć spróbował:)znaczy myślę, że to była próba:) Pozdrawiam inżynierską kotkę jak i właścieciela...inżyniera:)
-
2007/12/07 16:02:31
@Kiljan.halldorsson: Paskal? Ja też myślę, że to ładne imię dla kota. :)
-
2007/12/07 16:04:04
@Inka.karinka: No cóż. Nie udało się. :)
-
2007/12/07 16:24:58
Racja:) I można przerobić na Maliniakową;)
-
Gość: inzyniera magistera, proxy4-nsn.nsn-inter.net
2007/12/07 17:28:13
Mam 2 koty ;) - 2 samce (bracia). Moglabym napisac o nich cale tomy, ale mialo byc o imionach... Nazywaja się Szakal i Kojot - zupełnie nie po inżyniersku, ale zastanawiałam się też nad sinusem i cosinusem ;) a zupełnie kuriozalna propozycja było : lechu i jarek. Jednak stanelo na Szakal i Kojot, pozniej zalowalismy ze nie moglismy zabrac jeszcze ich siostry - wtedy mielibysmy jeszcze Hiene ;P. Więcej o kocich imionach - moj tato wynalazl bardzo gustowne imie: Kocisław.
-
2007/12/07 17:33:46
a moze Laptop? :)
-
Gość: , rejon083.ztpnet.pl
2007/12/07 18:37:59
A może PIKSEL?
Brzmi technicznie i dosyć sympatycznie.
-
2007/12/07 21:37:34
Mój mąż proponuje dla kota Teodolit, a dla kocicy Suwmiarka.
Kotangens jest świetny! :-)
-
2007/12/07 22:08:48
@Daria_nowak: Kocicę mógłbym ewentualnie nazwać Kobieta Pracująca, ale to trochę za długie. :)
-
2007/12/07 22:13:22
@Inzyniera magistera: Te imiona kocie są jakby nieco "psowate". Ale moja kocica została nazwana Mysią, bo jak się urodziła, to przypominała mysz (pewnie jak każdy nowo narodzony kot). To dopiero despekt dla kota. ;)
A Kocisław to rzeczywiście bardzo gustowne imię. Nawet dla człowieka. Takie starokociosłowiańskie. ;)
-
2007/12/07 22:15:16
@Bigapple1: Laptop bardzo pasuje do kota. Właściwie nawet słowo "kot" po angielsku mogłoby brzmieć "laptop" ;)
-
2007/12/07 22:17:09
@IP[rejon083.ztpnet.pl]: Jeśli kot - Piksel, to kocica - Matryca. I nawet się rymuje. :D
-
2007/12/07 22:19:56
@Scur: Ten Teodolit to mnie zainspirował do przytoczenia chyba jeszcze lepszego imienia: Niwelator. A kocica może być Łata. :)
Kotangens też mi się bardzo spodobał. ;)
-
2007/12/07 22:40:02
Zdecydowanie głosuję na Dynę (cokolwiek miałoby to znaczyć).
A biorąc pod uwagę Twoje, jak sam piszesz, podejście do żywienia zwierząt, łatwo by było przemianować ją na Dynię.
-
Gość: fachKot, chello081018216019.chello.pl
2007/12/08 09:34:48
A dobro Kota? Imię musi być krótkie i lub możliwie szeleszczące. Najlepsze jest moim zdaniem Herc, trochę kojarzące się z harcem. Sam mam imię dla kota związane z moim zawodem, ale zbyt doskonałe by je ujawnić :)
-
2007/12/08 10:02:38
@Koloratura1: Dyna to jednostka siły. :) A dynię to rzeczywiście moja kotka mogłaby po jakimś czasie przypominać. Chociaż chyba raczej jednak bakłażana. ;)
-
2007/12/08 10:04:23
@FachKot: Hmmm. Szeleszczące imię? To chyba najlepiej nazwać kota Szelest. ;)
-
2007/12/08 13:44:18
Dzięki, Roman, za informację nt. dyny. Na swoją obronę mam dwa fakty: jestem filolożką (anglistką), a od czasów szkolnych dzieli mnie ...dziesiąt lat. (Choć, pamiętam, fizyka mi nigdy nie zawadzała; zawsze miałam czwórkę.)

Bakłażan w ogóle nie nadaje się na imię (za długie), a Szelest nie pasuje do kotki, no i nie ma nic wspólnego z Twoim zawodem.

BTW, dlaczego imię ma być związane z zawodem? Mój kot nazywa się Kubuś, a kotka - Famcia, co nijak się ma do jakiegokolwiek zawodu, a do zwierzaków pasuje.
Jest jeszcze pies, Gagat - bo czarniutki i połyskliwy, jak ten kamień półszlachetny. Imię ma "na cześć" moich ulubionych studentów - geologów, którzy mnie przez lata namiętnie "szkolili" z mineralogii.

-
2007/12/08 14:02:01
Mantysa , nie wiem , czy to imie juz zostalo wymienione , bo wszystkich komentarzy nie czytalam ; kiedys moja przyjaciolka na imprezie studenckiej przedstawila sie tak komus , dodajac , ze jest corka matematyka i poprosila mnie , zebym to potwierdzila , gdyby ktos sie pytal , czemu nie , zabawa byla wesola , zapamietalam do dzis , pzodrawiam :)
-
Gość: , ppp-70-250-189-24.dsl.rcsntx.swbell.net
2007/12/08 14:02:27
Linux - to najlepsze imię dla kota inzyniera. Ewentualnie może być Ubuntu, a kot reakuje na syczące głoski typu ś, ć, x.
-
2007/12/08 14:34:32
@Koloratura1: Ależ nie musisz się bronić. Ja nie zakładam bynajmniej, że cały świat składa się z inżynierów, a nawet wśród nich pewnie nie wszyscy wiedzieliby, co oznacza dyna. :)
Bakłażan nie nadaje się na imię, ale spasiony kot przypomina nieraz to warzywo. :)
Dlaczego związane z zawodem? Ot, takie myślowe ćwiczenie i temat do ciekawej dyskusji. Zresztą podobno właściciele i ich zwierzaki upodabniają się do siebie. Z kotem jest trudniej, bo koty różnych ras są bardziej do siebie podobne niż psy różnych ras, więc nie zawsze można sobie dobrać kota "pasującego" do siebie, więc czemu nie upodobnić choćby nadając mu "branżowe" imię? ;)
-
2007/12/08 14:37:03
@Sad.a.5: Mantysy jeszcze nie było. A żart z imieniem jest świetny. Czasem myślę, że może to dobrze, że w Polsce nie można nadawać imion dzieciom całkowicie według uznania. :)
-
2007/12/08 14:40:31
@IP [ppp-70-250-189-24.dsl.rcsntx.swbell.net]: Ubuntu? Też ładnie. Pasuje do kota z Afryki. :D A może jakieś imię dla kocicy? Może Susia od SUSE? ;)
-
Gość: niebo, ave190.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/12/08 22:54:21
A może mion lub pion albo neutrino (nazwy cząstek z fizyki kwantowej)- na kotka można wołać mionek, pionek lub trinek a na kotkę mionka, pionka albo trinka. Mój kolega ma kotkę, na którą publicznie (przy dzieciach) woła "puszka" a faktycznie jest to skrót od "cipuszka". Pozdrawiam Ryszard_S
-
Gość: , ip245.net89.kollegie6400.dk
2007/12/09 00:15:56
No to może z innej beczki:
Dioda
Katoda
Transformata

A jak masz tendencję do przepasania kociaków to może Inercja?
-
Gość: , adce6.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/12/09 11:03:16
może Vektor?
-
2007/12/09 12:25:47
@Niebo: Mion, Pion i Neutrino to dobre imiona dla kota fizyka. Ewentualnie Pion może być jeszcze dla budowlańca lub... szachisty. :D
Imię (Ci)Puszka to świetny patent. ;)
-
2007/12/09 12:28:46
@IP [ip245.net89.kollegie6400.dk]: Inercja to jest imię pasujące dla większości kotów. ;)
A z szeregu: dioda, trioda i tak dalej wybrałbym chyba Pentodę, bo ma 5 końcówek: (cztery łapy plus ogon). ;)
-
2007/12/09 12:30:46
@IP [adce6.neoplus.adsl.tpnet.pl]: Po prostu Wektor, czy Wektor-P? ;)
-
2007/12/09 15:59:04
Różne takie budowlane: belka, kielnia czy inna zaprawa też nie muszą być odrzucane w przedbiegach.
Belka, może raczej: Belcia nie jest zła, choć bardziej chyba się skojarzy ze zdrobnieniem od Izabela, albo Bellissima (pamiętacie Kabaret Olgi Lipińskiej?).

Przyszedł mi jeszcze jeden pomysł do głowy. A co, gdyby te budowlane określenia zastosować, np., po angielsku?

I tak:
belka - beam - Bima, Bimcia,
kielnia - trowel (rymuje się z ręcznikiem: towel) - Traucia,
zaprawa - mortar - Morcia.

Ktoś wcześniej zwrócił uwagę, a ja zdecydowanie podzielam jego zdanie, że są pewne zbitki fonetyczne, szczególnie pasujące do kotów. I tak -cia, sądzę, szczególnie pasuje do kotek i stąd te zdrobnienia.

I jeszcze jedno, odnośnie dopasowania kota do osoby. Wydaje mi się, że najczęściej mamy po prostu takie koty, jakie nam się trafiły.
Na przykład moją Famcię (pełne imię: Fama) dzieciaki odebrały pijakowi, który trzymiesięcznego - jak się okazało - kociaka niósł w reklamówce do fosy, żeby go tam utopić.
Trzytygodniowy Kubuś przyjechał do Wrocławia, bez mamy, wagonem towarowym i został przyniesiony przez kolejarzy do lecznicy moich przyjaciół weterynarzy, celem humanitarnego uśpienia, no bo co z takim czymś robić, skoro nawet nie umie toto samo jeść? Zamiast tego, wyposażony w specjalne kocie mleczko w proszku, trafił do mnie i wychował się "na strzykawce", bo smoczek był za duży.

Pozdrawiam wszystkie Kociemamy i Kocichtatów.
-
2007/12/09 17:19:40
@Koloratura1: Gdybym miał kota przemianować na inny język, to chyba raczej na niemiecki. Ewentualnie na francuski, tylko ten akurat słabo znam, więc tu mógłby być problem. Ale pomysł mi się podoba. :)
Jeśli chodzi o to, że koty trafiają się nam często same, to ciekawy przypadek miał mój brat, który kiedyś wróciwszy z jakiegoś wyjazdu stanął na parkingu, otworzył drzwi od samochodu i zaczął coś przy nim robić po czym wsiadł z powrotem i poczuł, że na siedzeniu leży coś miękkiego. Okazało się, że to była kotka. No i wzięli ją do domu. A przy tej okazji jeszcze ciekawostka związana z imionami. Ponieważ brat z żoną mieli już kota, więc teraz mieli dwa i co ciekawe, kiedy wołali jedno ze zwierzaków, to przychodziło to drugie. Ot, kocia przekora. ;D
-
2007/12/09 19:12:02
Oczywiście, może być francuski lub niemiecki.
Mnie się spodobała francuska kielnia: la truelle - Truella, Truelcia... Trochę długie, ale można jakoś skrócić.

Z ŻYCIA KUBUSIA
Dostałam nie tylko kota, mleczko, strzykawkę, ale i zalecenie, że karmić trzeba co trzy godziny, a po każdym karmieniu - masować mu brzuszek i pod ogonkiem, bo inaczej będzie miał kłopoty z wypróżnieniem. (Okazuje się, że kotki i suczki pilnie wylizują swoje maluchy nie tylko i nie przede wszystkim dla zachowania czystości. Ja to miałam robić przy użyciu szmatki, zwilżonej ciepłą wodą.) Miałam nadzieję, że Famcia, dorosła kocica, mnie w tym wyręczy, ale gdzie tam! Fuknęła na kociaka i odmaszerowała pełna obrzydzenia. Może dlatego, że sterylizowana...
Ale i tak miałam szczęście: do kociaka dorwał się mój pies i namiętnie go wylizywał, wszędzie, gdzie popadnie. A kociak był tym ewidentnie zachwycony.

I tak, wespół w zespół, wychowaliśmy dorodnego kota.

-
2007/12/09 21:35:08
@Koloratura: Gęba mi się sama uśmiecha, jak czytam takie historie. :)
Truella, ładne imię. Dostojne i tajemnicze. :)
-
Gość: , 088156041196.ols.vectranet.pl
2007/12/09 22:09:06
A moze pi, tylda, ping, sniffer, switch, root, slash, router, man, wan, lan, peer, torrent, ftp, lag, swap, flood :) ?
-
2007/12/09 23:48:24
@M(?): Z tego zestawu, to podobają mi się takie: Pitylda, Słicz i Wan (ale nie Łen, Łan, czy jakoś tak). :)
A tak w ogóle, to czego się nie odzywasz na GG? (o ile Ty, to Ty) ;)
-
Gość: fatal, 212.160.172.7*
2007/12/10 04:46:29
Myślę, że kot inżyniera mógłby nazywać się Docent - tak dla samej przekory.
Pomyślałam też, ze np. Cement podbne do Docent, ale za bardzo nasuwa skojarzenia z Betonem - a tak nazwać kotka to chyba nikt by nie chciał :)))
-
2007/12/10 11:59:32
Znam kota Docenta. Wołają go Doc, a nawet Doć.
Kotka mogłaby być Docia.

PS.: Nasza dyskusja doczekała się linka na stronie Gazety Wyborczej.
-
2007/12/10 12:04:08
@Fatal: Docent to świetne imię dla kota. Cement faktycznie nie bardzo pasuje, ale Klinkier, czyli półprodukt w produkcji cementu, to już chyba lepiej. :)
-
2007/12/10 12:06:22
@Koloratura1: Kotka mogłaby być Docentura. :)
Sądząc po statystykach, gdzieś na podlinkowali, ale nie wiem gdzie. Na stronie głównej Gazeta.pl nie ma. Tak samo na Blox.pl. :)
-
Gość: Pawel, host_216_145.compower.pl
2008/02/05 22:07:22
Po prostu:

BETON ;)
-
2008/02/05 23:40:34
@Paweł: Beton? Może być. Ale co z kocicą? Betoniara? :)
-
Gość: , 77-253-247-55.adsl.inetia.pl
2008/06/28 18:55:38
Misia,Kondola fajnie uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
-
Gość: , 158.75.50.5*
2009/12/11 20:35:19
Rektascencja i Deklinacja
-
Gość: grubyczaarnykot, 109.243.172.21*
2010/06/21 21:04:04
Nazwij go BETON, jeśli kotka BETONIARKA
:)
-
Gość: grubyczaarnykot, 109.243.172.21*
2010/06/21 21:10:40
Beton juz byl, dopiero teraz zaczelam czytac komentarze.
pozdrawiam
-
Gość: Pysia, nrw200.fn.pl
2010/07/03 19:18:55
Proponuje imiona takie jak np. pysia/rysia/zdzisia/kisia/misia malo zwiazane z twoja robota ale mi sie podobaja :D
-
Gość: flamaster, r4.limes.com.pl
2012/08/29 21:20:00
ja też własnie stałem nad tym problemem i wymyśliłem Amiga^^
-
2012/08/29 21:32:46
@Flamaster: Dobre. Kotur może się nazywać Atari :) Pod warunkiem, że jest się inżynierem informatykiem. :)

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape





hit counters