|
O mnie i o tym, jak widzę świat. Słowem, nihil novi w blogosferze.
Blog > Komentarze do wpisu
Z Ł O D Z I E J E ! ! ! Padłem ofiarą złodziei i postanowiłem ostrzec przed nimi innych. Nie są to złodzieje dóbr materialnych, ale złodzieje niematerialnego dorobku, jakim są moje wpisy do bloga. Bez mojej wiedzy wpisy te zostały umieszczone w co najmniej kilku miejscach w Sieci i teraz pracują na popularność cudzych witryn (tak przynajmniej wydedukowałem). Jestem tym zbulwersowany i oprócz tego wpisu zamierzam podjąć też inne kroki. Na razie niezbyt dolegliwe. Zacznę od skontaktowania się z właścicielami domen, na których znalazły się moje wpisy i żądania usunięcia ich z treści. Poza tym upublicznię tutaj adresy tych domen (poniżej) wraz z dostępnymi w sieci informacjami nt. ich właścicieli. Zanim jednak przejdę do tego, mam prośbę do moich czytelników, którzy sami mają blogi. Poruszcie ten temat u siebie. Może i Wasze wpisy znalazły się bez Waszej wiedzy na jakichś dziwnych stronach. Zdążyłem się zorientować, że zasada działania jest następująca: w swojej domenie zakłada się stronę np. o nazwie "blog" lub pokrewnej, do tego adresu podpina się bloga z Wordpressa, a do niego wrzuca się jak leci najróżniejsze wpisy z róznych blogów w Sieci. Zwykle podawane jest źródło cytowania, ale mnie to nie satysfakcjonuje, bo domyślam się, że moje wpisy mają za zadanie ściągać internautów na te sztuczne byty blogopodobne i zwiększać ich oglądalność, a być może też pozycję w wyszukiwarkach. Na takie wykorzystywanie mojego dorobku się nie zgadzam, a ludzi robiących to nazywam wprost tym, kim są: ZŁODZIEJAMI! Znalazłem dotąd 5 witryn, które korzystają z mojego dorobku. Poniżej poświęcę każdej kilka słów. 1. orunia.net Serwis WhoIs zawierał na temat tej witryny m.in. takie informacje: Registration Service Provided By: SUPERHOST.PL S.C. Contact: +48.509771029 Sama witryna jest zarejestrowana na jakąś firmę ze Szwajcarii, z którą się raczej nie skontaktuję. Zamiast tego nawiążę kontakt z firmą SUPERHOST.PL, na którą zarejestrowana jest kolejna witryna, na której znalazłem wpisy z mojego bloga. 2. california-cuisine.info Dzięki serwisowi WhoIs dowiedziałem się, że i w tej sprawie udział ma firma SUPERHOST.PL: Registrant Name:SuperHost.pl s.c. Zajrzałem sobie na stronę tej firmy i w ofercie znalazłem m.in. pozycjonowanie stron w przeglądarkach. Chyba nawet wiem, jak to się odbywa.... W przypadku dwóch kolejnych domen tropy tez prowadzą do Gdańska. Podam obie razem, bo serwis WhoIs w obu przypadkach podaje tą samą osobę jako ich właścicielkę. 3. egipt24.com 4. atrakcje.biz A oto, co znalazłem w serwisie WhoIs o właścicielce domen: Magdalena Malinowska Magdalena Malinowska (magda.k@trojmiasto.pl) Private owner - data restricted Gdansk null,80-837 PL Tel. +48.693969880 Jeszcze ciekawsze informacje wyłowiłem przyjrzawszy się bliżej wyciągowi z danych serwisu WhoIs. W przypadku domeny oznaczonej liczbą "3" znalazlem znajomą nazwę: Registration Service Provided By: SUPERHOST.PL S.C. Contact: +48.509771029 Ostatnia domena, jaką wytropiłem, łączy się z poprzednimi tylko tym, że ma w nazwie dzielnicę Gdańska. Natomiast zarejestrowała ją firma z Warszawy: 5. wrzeszcz.net.pl Tutaj niestety nie znalazłem właściciela (tylko informację, że to osoba fizyczna), a serwis WhoIs zeznał tylko tyle: Registrar Consulting Service ul. Domaniewska 35A lok.1B 02-672 Warszawa Polska/Poland +48.22 8538888 Na koniec tego zestawienia podam adresy w powyższych domenach, gdzie znajdują się pokradzione z blogów wpisy. Oto one: - domena czwarta Może i Wy tam znajdziecie coś, co należy do Was. Jeśli tak, to warto sprawę nagłośnić, a od właścicieli domen zażądać usunięcia przywłaszczonych treści? Zauważyłem przy okazji, że ktoś próbował poruszyć ten temat na forum, ale jak widać, nie było zainteresowania. :) niedziela, 10 lutego 2008, roman_j
Tagi:
roman j
TrackBack
Komentarze
2008/02/10 23:44:11
Tak naprawdę pomóc może jedynie adwokat. Możesz na to popatrzeć inaczej. Jesteś popularny. Przynajmniej mi tak mówią od kilkunastu lat.
2008/02/11 00:23:30
Dodam, że Orunia - to równiez dzielnica Gdańska :)))
A tak naprawde to przykre jest to, co piszesz. Jest to pewnie wiekszy problem, mysle, ze nieograniczony dostęp do informacji umieszczonych w internecie powoduje u niektórych poczucie pewnej bezkarnosci w wykorzystaniu tego, co im "pasuje". 2008/02/11 00:51:53
Oooo kradzież własności intelektualnej... Pocieszę Cię: zostałeś uznany na Grubą Blogerską Rybę, skoro ktoś zdecydował się kraść Twoje myśli :)
2008/02/11 09:03:59
@Reiwsz: Ty chyba miałaś o tyle łatwiej, że to był jakiś amator. Obawiam się, że mnie tak łatwo nie pójdzie. :)
2008/02/11 09:13:17
@Kitty-m: Tak mi się właśnie wydawało, że Orunia ma też coś wspólnego z Gdańskiem, ale pewności nie miałem. :)
Niektórych trzeba wyprowadzić z błędnego mniemania, że wszystko, co dostępne w Sieci można sobie kopiować bez ograniczeń. :) 2008/02/11 09:16:22
@Kain1987: Ktoś mnie uznał za "grubą" i do tego jeszcze "rybę" (zimną i oślizgłą) i ja mam się z tego jeszcze cieszyć!!! ;))))
A tak na poważnie, to chyba trafiłem w orbitę zainteresowania automatycznie znalazłszy się w pierwszej setce BlogFroga. Myślę, że temu zawdzięczam to powodzenie. Szkoda, że na innych polach się ono nie przejawia, bo np. wyjątkowo rzadko rejestruję w statystykach wejścia na mój blog z tego serwisu. :) 2008/02/11 09:45:15
Ciekaw jestem jak się zorientowałeś, że ktoś podkrada Twoje wpisy?
2008/02/11 09:52:03
@Ketsu: Znajdowałem sporadycznie w swoich statystykach wejścia na mój blog z adresów, w których były tytuły moich notek z bloga. Najpierw poszedłem tym tropem. Potem skorzystałem z Googla. No i jeszcze można skorzystać z serwisu, którego widżet mam po prawej stronie: Copyscape. Co prawda w pełni funkcjonalny jest po uiszczeniu opłaty, ale nawet za darmo co nieco informacji dostarcza. :)
2008/02/11 09:57:06
mialam ten sam problem. masowa kradziez wpisow podprowadzanych z rss, albo doslownie kopie bloga - pod innymi adresami. poruszalam ten temat u siebie, ale nawet wsrod komentujacych moje blogi nie spotkalo sie moje wzburzenie ze zrozumieniem. jakos nikogo nie porusza fakt kradziezy wpisow, a uwazam, ze to czyni tych ludzi coraz bardziej bezkarnymi.
2008/02/11 10:23:35
Miałem to samo - jak wklepałem po prostu w google tytuły moich notek, to wyskoczyły mi też jakieś dziwne adresy, ale samych postów nie znalazłem. Dopóki nie są to płatne serwisy i są odnośniki do mojego bloga, to mi to lotto. Co za różnica, gdzie ktoś to przeczyta - i tak w reklamy google na moim blogu klika chyba co setna osoba:)
Gość: , clv1.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/02/11 10:50:43
Romanie J-toco tu napisales jest przykladem haniebnym,ale nie Twojego dzialania a tych ZLODZIEI.Jak widac w tych czasach wszystko mozna UKRASC.
Proponowalbym jednak abys usunal imie i nazwisko tej Malinowskiej,bo jeszcze nie daj Boze,podpadniesz pod ustawe o ochronie danych osobowych,i bedziesz mial klopoty.Pozdrawiam.
Gość: , aio226.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/11 11:07:39
kazik.wordpress.com/2008/01/30/nieladnie-kopiowac/
Mnie też to spotkało. Plugin do wordpress który kopiuje wpisy przez RSS. Na stronie kopiującego jest notka, że to "prywatny czytnik RSS". A strona o turystyce www.fajna-oferta.pl z podziałem na linki i kategorie blogów. Jak nic sobie promują domenę aby później tam wcisnąć coś innego. W sumie raczej nic wartościowego na moim blogu nie publikuję więc wielkiej szkody mi to nie wyrządza. 2008/02/11 11:20:39
Nie rozumiem waszego oburzenia, znaczy rozumiem, ale skala jest przesadzona. Wszystkie 5 przykładów wykorzystują prawo, zaraz dodam, że je naciągają, prawo cytatu. Każdy z nich cytuje tylko zajawkę i odsyła do źródła do autora czyli do was. Zdarza się, że cytują całość krótkich, ale to wyjątki.
Oczywiście jest to naciągane, bo sami nic nie tworzą, zbudowali generator newsów, i liczą na kliknięcia z google, czy innych wyszukiwarek, bo gromadzą interesującą bazę tagów, ale jednak zachowują granicę przyzwoitości odsyłając do źródła. Widziałem generatory, które mają zajawki, ale linków do źródła już nie ma, teksty nie są całe, nieznany autor, czytelnik się wkurza - tutaj tak nie jest. Dlatego nazywanie ich złodziejami uważam za przesadę, ale zjawisko jako takie warto napiętnować. Przy okazji nie widzę licencji na której publikujesz bloxa, pewnie jest o tym w regulaminie, ale nie chce mi się go czytać - link do wybranej licencji CC, byłby bezcenny. creativecommons.org/pl Pozdrawiam. 2008/02/11 11:47:34
Stronka w typie "najlepsze co wyszperałem w sieci" jest bezczelnym pomysłem na bezkarne wykorzystanie cudzej pracy. Jeszcze bardziej bezczelne jest podkradanie tekstów i nazywanie tego "darmową reklamą i promocją" (link 3). Nie wolno takiego draństwa tolerować. Nawet jeśli upomnienie i kroki prawne nie przyniosą efektów, to dobrym pomysłem jest nagłośnienie tematu. Żeby zaistnieć w sieci na dłużej niż kilka miesięcy nie wystarczy biegła obsługa klawiatury wysmarowanej keczupem.
2008/02/11 11:50:36
Aha - Wrzeszcz to też dzielnica Gdańska. Trójmiasto coś się na Ciebie uwzięło...
2008/02/11 18:31:55
Chyba nawet nie zorientowałabym się, że mi cos ukradziono! Taka jestem techniczna noga!
2008/02/11 19:01:43
@Pajeczaki: Myślę, że ten problem zaczyna ludzi bulwersować dopiero, kiedy sami padną ofiara takich praktyk. Pewnie ja wtedy też bym się tym nie przejął. Ale może jednak kogoś to tym razem zainteresuje. :)
2008/02/11 19:14:53
@Wesoly-terrorysta: Mnie to nie lotto. Już nie. Pierwszą taką stronę wytropiłem już dość dawno, ale widzę, że się mnożą i dlatego przestało mi to być obojętne. :)
2008/02/11 19:17:24
@[IP: clv1.neoplus.adsl.tpnet.pl]: Zakładam, że Malinowskich w Gdańsku jest na tyle dużo, że nie podpadnę pod rzeczoną ustawę. :)
2008/02/11 19:20:45
@Kazik: Nie chodzi, o szkody, jakie takie strony wyrządzają. Chodzi o to, że ktoś pasożytuje na naszej pracy i korzysta z jej owoców dla własnych celów bez naszej zgody. :)
2008/02/11 19:32:13
@Asen: Jak słusznie zauważyłeś, ktoś tutaj "naciąga" do własnych celów prawo pozwalające zacytować cudzy utwór. Uważam to za karygodne z dwóch powodów. Po pierwsze jako autora tych wpisów serwisy te (a przynajmniej 4 z 5, bo tyle przed chwilą dla pewności odwiedziłem) wskazują nie mnie, ale podają linki prowadzące do BlogFroga. Po drugie zaś prawo cytatu zakłada, że ktoś korzysta z cytatu, żeby się do niego odnieść, skomentować go, zilustrować nim coś, o czym sam pisze, itp., a nie po to, żeby opublikować go jako goły wycinek utworu.
Poza tym to są niepełne notki wyłącznie dlatego, że BlogFrog nie wciąga całych notek. Inaczej na tych blogach znalazłyby się całe artykuły i pewnie w przypadku krótszych tak się właśnie dzieje. Nie jest więc to dobra wola autorów tych stron, ale coś, na co nie mieli wpływu. :) 2008/02/11 19:34:02
@Slawkas: Też wychodzę z założenia, że nagłośnienie tematu może pomóc. Stąd ta notka, którą dodatkowo wrzuciłem do Wykopu. Niestety, Blox.pl nie był zainteresowany jej wypromowaniem, choć podesłałem im linka. Widać im to lotto. :)
2008/02/11 19:35:21
@Wesoly_terrorysta: Tak, wszystkie tropy prowadzą do Gdańska. Za wyjątkiem jednego. :)
2008/02/11 19:39:26
@Fusilla: "Techniczna noga" to chyba inne określenie protezy? ;)
Mogę sprawdzić, czy Ciebie też ktoś kopiuje, jeśli chcesz. :) 2008/02/12 09:55:45
@roman_j : Polecam do oglądnięcia jeden z największych tego typu serwisów. System Wyszukiwawczo-Informacyjny RedTram: www.redtram.pl/ - właścicielem jest jeden z największych rosyjskich portali, a ze strony polskiej udziały ma zupoełnie poważny serwis Stat24.
Jeżeli masz pomysł jak doprowadzić do zamknięcia tego typu serwisu, to masz także prawo nazywać ich złodziejami, to nie zarzut z tymi złodziejami, uważam, że to nieuprawnione. Twoje uwagi, być może ktoś źle oznaczył źródło, to jego błąd, brak profesjonalizmu, ja potrafiłbym znaleźć źródlane źródło z krystalicznym wpisem :)) 2008/02/12 11:24:42
@Asen: Piszemy o dwóch różnych rzeczach. Jeśli ktoś tworzy witrynę agregującą informacje z Sieci tylko w tym celu (a do tej kategorii zaliczyłbym również wyszukiwarki, których oskarżanie o złodziejstwo nawet mi przez myśl nie przechodzi), to jest całkiem odmienna sytuacja od tej, kiedy ktoś takie agregowanie uprawia do zwiększenia oglądalności swojej witryny, która nie jest żadnym "serwisem informacyjno-wyszukiwawczym". Widzisz tę zasadniczą różnicę? Jeśli nie, to się nie zrozumiemy. :)
Dodam jeszcze, że moje wpisy znajduję na serwisie wasalive.pl i tego serwisu złodziejskim nazywać nie zamierzam, podobnie jak nie zamierzam z nim walczyć, czy doprowadzać do jego zamykania. Ten serwis ma właśnie taką specyfikę i nie udaje niczego innego niż jest. W przeciwieństwie do podpinanych pod własne domeny "pseudoblogów" opartych na silniku Wordpressa. Co do kwestii "źle oznaczonego źródła", to usprawiedliwienie tego "brakiem profesjonalizmu" brzmi jak żart. Wszystkie ściągnięte do tych "pseudoblogów" wpisy z cudzych blogów rżnięte są wprost ze strony BlogFroga, bo tak jest najłatwiej i najszybciej. Ten, kto zainstalował ten program do agregacji podaje źródło tylko pro forma, a nie dlatego, że zależy ma uhonorowaniu autora. To taka pierwsza linia obrony przed zarzutem, że się coś kradnie. To nie błąd, to prowizorka, która jednak w większości wypadków zamknie ludziom usta (niesłusznie zresztą). I znów napiszę, że jeśli Ty widzisz to inaczej, to się nie porozumiemy. :) 2008/02/12 12:17:27
Nie widzę żadnej różnicy, między agregowaniem (kradzeniem) twoich wpisów na wielką skalę przez koncern od agregowania ich na skalę małą, bez profesjonalnych narzędzi, bez automatyki i do tego przez niedoświadczonych nastolatków (bez urazy dla nastolatków).
2008/02/12 12:21:32
I żebyśmy się zrozumieli, ja nie mam jakiejś agregującej witryny, ani nie sympatyzuję z żadną, uważam, że skoro złodziejem nie jest RedTram, to złodziejem nie jest także mały serwis, który według własnego zainteresowania, swoimi skromnymi metodami, tworzy "zbiór linków z zajawkami" jakbyśmy go nie nazwali.
Cel tego maluszka jak i kolosa Redtram jest jednakowy generować SOBIE ruch, generować SOBIE tagi, na TWOJEJ twórczości. 2008/02/12 12:54:55
@Asen: Jeśli nie widzisz różnicy, mimo że Ci dość precyzyjnie wskazałem okoliczności, jakie obie te sytuacje zasadniczo różnią, to widocznie nie chcesz jej widzieć. Twoje prawo. :)
2008/02/12 13:59:13
O, rzeczywiście... Wklepałem nazwę swego bloga w google i znalazłem trochę swoich tekstów pod innymi adresami... Ale wszędzie są odnośniki, więc nie wiem czy się mam o to aż tak bardzo gniewać... Chociaż to trochę denerwujące, że ktoś tak sobie nimi dysponuje dla jakichś swoich celów... :))
2008/02/12 18:51:40
@Inka.karinka: To nie pierwszy raz, gdy żałuję, że mam dość dobrze poukładane pod sufitem. ;)
2008/02/12 18:53:46
No to ja jeszcze dodam :
knpecunia.pl www.kozaczek.pl Też mnie to wkurza, ale gdzieś już czytałem artykuł o agregowaniu treści z innych stron... jeśli jest podane źródło, a tekst jest w formie cytatu, nic nie można zrobic. Takie mamy prawo. Wydaje mi się jednak, że gdyby do RSS zaciągnąc swoje autorskie obrazki, fotografie (da się) łatwiej by było egzekwowac swoje prawa. Tylko, że pewnie te strony i tak wycinają całą grafikę. 2008/02/12 19:02:26
Roman! Nie wiem, czy chcę wiedzieć! Bo chyba nawet nie wiedziałabym co z tym fantem zrobić. Poza tym wyjeżdżam znów na długo, to po co mam sobie tym głowę łamać. Zostawmy ten temat na "zaś"! Pozdrawiam!
2008/02/12 19:02:42
@Kiljan.halldorsson: Gniewaj się lub nie, jak wolisz. :) Ale przynajmniej obejrzyj sobie te odnośniki, czy aby do Ciebie prowadzą, a nie do jakiegoś innego serwisu w rodzaju BlogFroga. :)
2008/02/12 19:32:02
@Beaviz: Nie jestem pewien, czy rzeczywiście nic nie można zrobić. Myślę, że dałoby się udowodnić, że w takim wypadku prawo cytatu zostało nadużyte. Zwłaszcza że strona, która składa się z samych cytatów. Ja bym się starał udowodnić, że cytujący działał w złej wierze. :)
2008/02/12 19:36:44
@Fusilla: Masz rację. Ja może też wolałbym tego nie wiedzieć. Ale wiem i teraz muszę działać. :)
2008/02/13 10:19:12
@Inka.karinka: Raczej nieufny. Nieufnie przyjmuję komplementy i wolę je i siebie traktować z dystansem. :)
2008/02/13 16:09:33
Kliknąłem na kilka linków i zostałem przekierowany na swojego bloga... Tak że po drobnym przemyśleniu sprawy macham ręką... Gdybym jeszcze wkładał jakiś wysiłek w blogowanie... Ale w takiej sytuacji... Coś tam na szybko wpisuję, klikam publikuj i niech sobie leci w sieć... I niech każdy sobie z tym robi, co chce - byle tylko tekst był pod wymyśloną przeze mnie nazwą... Tak że jak znajdę jeszcze jakieś swoje teksty w innym miejscu, powiem jak mądry Sabała: "A niech ze ta!"
2008/02/13 17:07:10
@Kiljan.halldorsson: Możliwe, że zostałeś przekierowany. Tak te linki działają. :)
Zrobisz, jak uważasz. To Twoje niezbywalne prawo. :)
Gość: Renia, 88.220.32.16*
2008/02/13 17:54:51
Cóż, na pocieszenie (albo i nie) powiem Ci, że ja również padłam ofiarą złodziejstwa. Panna bezczelnie kopiowała moje notatki, tutaj zrobiłam nagonkę razem z kumplem i panna skasowała swojego bloga.
Po raz drugi, onet sam zareklamował moją pracę wykorzystując do tego zarówno jedną z moich notatek jak i zdjęcia z mojej galerii. Niby nic strasznego a wkurzyło do potęgi. 2008/02/14 11:30:37
Ach, Romanie, taki los... Mnie też kopiują... trochę mnie to dziwi w zasadzie... a wszystko pewnie przez bezsensowne tytuły ;)
Wiesz, takie strony powstają po to, by im sie kliknięcia generowały i by pozycjonować inne strony. Czy można coś z tym zrobic? Mozna. Można zażyczyć sobie tantiem, można zażyczyć sobie usunięcia soich notek z tych stron, można zablokować ciągnięcie przez rss ze swojej strony, można wypisać się z blogfroga, czy czego tam, mozna, w końcu, obic mordę złodziejom. Prawo cytatu nie dopuszcza możliwości takiego wykorzystania fragmentów dzieła. Równie dobrze mógłbyś sobie wydać pół płyty np. Myslovitz, oczywiście bez zgody etc. i upierać się, że przyczyniasz się do zwiększenia ich popularności. Albo wydac czyjąś książkę bez ostatniego zdania i umieścic wszystko w cudzysłowie. Twoje wzburzenie jest bardzo słuszne, jednakże obawiam się, że jest tylko jedna droga by to ukrócić: sądowa. I to nie byłabym pewna efektu... pamiętaj, że nas, Polaków, obowiązuje polskie prawo i podlegamy polskim sądom... 2008/02/18 08:43:50
@Renia: Nie dziwię się, że Cię to wkurzyło, bo to przecież pasożytowanie na Twojej (a teraz także i mojej) pracy. Dlatego nie odpuszczę. :)
2008/02/18 08:49:54
@Szukajmysie: Tak właśnie podejrzewałem, że ten proceder ma na celu wypromowanie czyjejś strony także moimi rękami. Dlatego niezależnie od tego, co uda mi się osiągnąć, zamierzać działać w kierunku usunięcia z tych stron moich wpisów. Jeśli to się nie powiedzie, to trudno.
Gość: nildo, 82.177.244.15*
2008/02/19 08:39:49
W kwestii technicznej:
Podawanie linków do plagiatów w postaci linków, a nie np. zwykłego tekstu powoduje tylko zwiększenie rankingu w wyszukiwarkach owego plagiatu, którego autor pewnie nie odwdzięczy się tym samym ;) Pozdrawiam. 2008/02/19 12:36:35
@Nildo: Zdaję sobie z tego sprawę. Ale podałem te linki z wyższej konieczności, bo może ktoś znajdzie tam swój dorobek i zmobilizuje się do jego ochrony. :)
Docelowo zamierzam doprowadzić do usunięcia moich wpisów z podlinkowanych stron i może potem usunę z tekstu łącza. :) |
|
To moje etapy walki:
1) zaskoczenie
reiwsz.blox.pl/2007/12/Co-to-ma-byc-Czy-Was-tez-kopiuja.html
2) walka
reiwsz.blox.pl/2007/12/Jestem-zlodziejem-cudzych-mysli-moze-Twoje-tez.html
3) wygrana
reiwsz.blox.pl/2007/12/Otworzylam-by-jeszcze-to-napisac.html
Chyba pod tym drugim linkiem złodziej się odezwał i żachnął, jak śmiałam go nazwać złodziejem!
Jeśli będziesz chciał, to mam gdzieś kopię listu, który wysłałam do niego i portalu.