O mnie i o tym, jak widzę świat. Słowem, nihil novi w blogosferze
Blog > Komentarze do wpisu

O pożytkach z komentarzy i zaskakującej aktywności uśpionego bloga

Dobrze, że są komentarze, bo kiedy człowiek nie ma melodii do pisania nowych notek, to przynajmniej odpowiadając na komentarze można dać znak życia. A nowe notki jakoś nie chcą powstawać. Myślę, że głównie z braku czasu, bo pomysłów już kilka było, ale się rozmyły.

Naszło mnie ostatnio na to, żeby prowadzić higieniczny tryb życia, co w moim konkretnym przypadku oznacza chodzenie spać o rozsądnej porze. Niestety, taki tryb życia oznacza, że zwykle na coś zabraknie czasu. Najczęściej także na blog.

Zauważyłem podczas ostatniej wizyty na moim blogu turystycznym, który zapadł na dobre w sen zimowy, z którego być może się już nie obudzi, zaskakującą aktywność czytelników 14 i 15 października. Miałem w te dni rekordową liczbę odwiedzin od samego początku istnienia tamtego blogu. Sprawa szybko się wyjaśniła. Wszystko przez... powódź na Żuławach. Ja co prawda o tej powodzi nie napisałem tam chyba ani słowa, ale wśród słów kluczowych, któe tego dnia kierowały czytelników na mój blog turystyczny dominują słowa "powódź" i "Nowy Dwór Gdański". I tak oto natura zafundowała mojemu blogowi dzień chwały. Niezasłużonej zresztą.

Mam pomysł na nieco bardziej konkretną notkę. Ale bardzo kontrowersyjną. I zastanawiam się, czy ją tutaj zredagować, czy jednak sobie odpuścić. Nie wiem, czym mam dość siły, żeby się zmierzyć ze skutkami jej publikacji. Chyba nie.

niedziela, 18 października 2009, roman_j
Tagi: roman j
O pożytkach z komentarzy i zaskakującej aktywności uśpionego bloga roman j

Polecane wpisy

  • Raczej nie reaktywacja

    Wróciłem właśnie z kolejnego OWRP i naszła mnie myśl, żeby coś napisać w blogu, którego już dawno nawet nie odwiedzałem. Powrót do domu jak zwykle nie był łatwy

  • Tytuł zastępczy

    Nie miałem materiału na tytuł, więc skorzystałem z rozwiązania z czasów PRL, z których to czasów pamiętam coś takiego, jak "opakowanie zastępcze". Kto jest w mo

  • Wrażliwi i drażliwi...

    Stanisław Lem miał ponoć powiedzieć, że nie zdawał sobie sprawy, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie zajrzał do internetu. Trawestując to powiedzenie ja

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/10/18 12:12:37
Ej, sam jestem kontrowersyjny i lubie kontrowersje. Zachecam niesmialo.:-)))
-
2009/10/18 12:59:00
Jezeli się nie zmierzysz ze skutkiem kontrowersyjnej publikacji to się nie dowiesz, czy masz dość siły by przyjąć na siebie gromy lub peany.
-
2009/10/18 14:10:49
trzeba śmiało wrzucić, a dopiero później siuę martwić. Jeśli nie stawimy problemom czoła nigdy nie bedziemy wiedzieć, czy jesteśmy dość silni by sobie z nimi poradzić. Odwagi.
-
2009/10/18 15:14:14
@Ernest: Ty masz jednak ten komfort, że nie jesteś anonimowy tylko dla niewielkiej liczby swoich czytelników.
Poza tym temat mojej notki dotykałby strefy sacrum i moje rozważania mogłyby dotknąć wiele osób, które lubię. Nawet, jeśli sformułowałbym moją notkę używając neutralnych słów. Nie wiem, czy temat moich rozważań jest tego wart.
-
2009/10/18 15:15:04
@Veanka: Gdyby to tylko o gromy i peany (w domyśle: reakcje w komentarzach) chodziło, to pół biedy. :)
-
2009/10/18 15:16:53
@Utopijne: To trochę jak zachęta do włożenia ręki do klatki z tygrysem, żeby sprawdzić, czy mamy dość refleksu, żeby ją z tej klatki zdążyć wyciągnąć, zanim tygrys ją capnie. :) Dopóki tego nie zrobimy, nie będziemy wiedzieć, czy mamy na tyle refleksu. Ale czy naprawdę warto to sprawdzać? :)
-
2009/10/18 21:02:49
skąd pewność że będzie kontrowersyjna?
sprawdź
-
2009/10/18 22:42:46
@Romek: nie jestem anonimowy dla pewnej nielicznej "klienteli", ale za to o ogromnym potencjale czynienia "jazgotu". Czlowiek jest niejako zakladnikiem swego bloga, bo nie chce kopac sie z koniami. Chociaz czasami trzeba oczyscic łąkę z "darmozjadow" :D
-
2009/10/18 23:37:28
@Per-sonne: Nie tyle sam temat, co treść notki. Jak to już napisałem w komentarzach, poświęciłbym ją religii, a że mam do niej stosunek krytyczny, więc nie byłoby to nic miłego, a to jest częstym i niezawodnym źródłem kontrowersji. :)
-
2009/10/18 23:44:33
@Ernest: Nie wiedziałem, że masz wśród kojarzących Cię czytelników grono takich "wielbicieli".
-
2009/10/19 05:41:59
Graj na pewniaka. Kontrowersyjnie, ale przeciwko azteckiej religii.
-
2009/10/19 19:11:37
Szkoda, że na matatonie Cię nie było. Ale maraton chleba nie da, a praca tak.
-
2009/10/19 21:58:13
@Andsol: No tak, byłoby przeciw religii, ale dlaczego "azteckiej"? :)
-
2009/10/19 21:59:33
@Hanula: Miałem szczerą wolę być na maratonie i zanim nie został ustalony ten ostateczny, ostatni termin, była na to szansa. Ale 17 października odpadał. Oby następnym razem termin był bardziej sprzyjający. :)
-
2009/10/20 12:16:29
Bądź kontrowersyjny ! :)
-
2009/10/20 13:59:02
@Beaviz: Zupełnie, jakbym słyszał publiczność skandującą "Idź na całość!" ;)

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape