O mnie i o tym, jak widzę świat. Słowem, nihil novi w blogosferze
Blog > Komentarze do wpisu

Przepracowany?

Wiedziałem, że marzec będzie trudny ze względu na dużą ilość pracy, ale czuję, że jest nawet gorzej niż zakładałem, a ja zwykle nie zakładam optymistycznych scenariuszy rozwoju wydarzeń.

Codziennie mam w kalendarzu listę spraw do zrobienia liczącą kilkanaście pozycji. Nigdy nie udaje mi się zrealizować wszystkich, a niezrealizowane wydłużają listy na kolejne dni.

Na kilku polach czasowo zawiesiłem swoją działalność, a jest obawa, że to nie koniec. Na innych chcę działać choćby symbolicznie, żeby nie stracić kontaktu.

Z planów, żeby w tym semestrze uporać się z pewnymi zaległościami na razie nic nie wychodzi. Gorzej, dochodzą nowe zaległości i wszystko to mnie wprawia w nastrój zdecydowanie minorowy.

Kiedy to się skończy? Może pod koniec kwietnia? A może przynajmniej złapię trochę oddechu w najbliższy weekend. Akurat nie ma zjazdu, więc będę miał dwa dni, żeby trochę nadrobić zaległości. Nie wiem tylko, czy nie poświęcę ich raczej na odpoczynek. W końcu obowiązki obowiązkami, ale o własne zdrowie i dobre samopoczucie trzeba zadbać. Także po to, żeby tym obowiązkom podołać.

Chciałem na wiosnę wybrać się na jakiś spektakl do teatru, ale raz, że nie mam czasu, a dwa, to ze smutkiem skonstatowałem, że 90% spektakli kręci się wokół d... . Taki urok prowincjonalnego teatru, który musi przyciągać czymś niewyrobioną publiczność, żeby choć w części pokrywała koszty jego istnienia.

Nie winię za to bynajmniej dyrekcji. Zastanawiam się raczej, czy własna, stała scena w naszym grajdołku to nie jest przerost ambicji nad zapotrzebowaniem? A są tacy, co by chcieli jeszcze tu filharmonię budować. Pięknie, tylko po co? Żeby się pochwalić, że my też nie od macochy?

Na pewno nie po to, żeby wyższą kulturę krzewić w społeczeństwie, bo aby się tym zajmować instytucje kultury musiałyby gusta kształtować. A nie schlebiać im, jak to ma dziś miejsce, żeby przetrwać i nie kłuć w oczy decydentów pustymi krzesłami na widowni.

wtorek, 09 marca 2010, roman_j
Przepracowany? roman j kultura praca grajdołek teatr obowiązki

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/03/09 13:17:50
To ja jednak zalecam wypoczynek. Słusznie uważasz, że trzeba zadbać o zdrowie i dobre samopoczucie... :)))
-
Gość: nameless, *.chello.pl
2010/03/10 08:59:46
jeśli czujesz, że zajęcia lub ludzie, którym poświęcasz swój czas są równoważne z chęcią odpoczynku, to nie podawaj się i przebrnij jakoś przez ten marzec!

btw. nie jestem bloggerem, żadnego nie pisze, a od czasu do czasu czytam tylko ten, tak jakoś tu wpadłem przez pierwiastek i zostałem : D
-
2010/03/10 10:26:20
@Kijlan: Odpoczynek w cieniu góry nawarstwiających się obowiązków jest jak piknik pod wiszącą skałą. Zapewne więc spróbuję pogodzić jedno z drugim. :)
-
2010/03/10 10:28:58
@Nameless: Przebrnąć muszę, bo się przecież nie mogę zatrzymać. :)
Co zaś do pisania blogów, to ja też dawno temu trafiłem na jeden przypadkiem. A po dwóch tygodniach jego lektury nabrałem chęci na pisanie własnego blogu. Wydaje mi się też, że i lektura moich zapisków zachęciła kogoś do dzielenia się własnymi przemyśleniami, więc kto wie, czy nie dołączysz za czas jakiś do grona blogerów? :)
-
2010/03/10 14:38:41
Oj, to żebyś się gdzieś nie zapodział.:)))
-
2010/03/10 18:48:58
@Kiljan: Będę na siebie uważał. :)
-
2010/03/11 11:50:56
Liczę na to, bo blogosfera bez Ciebie straciłaby sens!:))
-
2010/03/11 12:45:35
@Kiljan: Nie wiedziałem, że na moich barkach (może nie takich znów wątłych) spoczywa sens blogosfery. Poczułem się przez chwilę jak Atlas dźwigający sferę blogową zamiast niebieskiej. Ale zaraz mi przeszło, kiedy trzeźwo oceniłem, jaki marginalny mam w niej udział. :)
-
2010/03/11 15:37:16
Ale na przykład dla Misia udział ten nie jest marginalny. I na pewno nie tylko dla Misia!:)))
-
2010/03/11 18:40:47
@Kiljan: Temu nie mogę zaprzeczyć. I nie chcę. Cieszę się, że w oczach kilku osób stanowię liczącą się wartość dodaną blogosfery. :)
-
2010/03/13 14:37:22
Tak więc trwaj i pisz, Mistrzu!:))
-
2010/03/14 09:46:14
@Kiljan: "Trwanie" pozostawiam Toruńskiemu Radiopiernikowi. :)
A mistrzem się nie czuję. Za młody jestem na jakiekolwiek mistrzostwo. Chyba, że byłoby to mistrzostwo w jakiś sportach, ale i to nie, bo właściwie żadnego nie uprawiam. :)

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape