|
O mnie i o tym, jak widzę świat. Słowem, nihil novi w blogosferze.
Blog > Komentarze do wpisu
Żądam obowiązkowej matury z matematyki!Wczoraj P. podesłał mi link do ciekawego demotywatora: Obowiazkowa matura z matematyki (polecam dokładne obejrzenie szczególnie jego dolnej, nieco mniej czytelnej części). Nie wiedziałem wtedy jeszcze, że życie tak szybko dopisze do niego ciąg dalszy bardzo a propos. Dowiedziałem się tego dzisiaj rano, kiedy wziąłem się za sprawdzanie prac studentów, którzy wczoraj w dodatkowym terminie próbowali zaliczyć ćwiczenia z mechaniki budowli (poświęciłem im kilka godzin z jednego z moich nielicznych wolnych niedzielnych wieczorów). Zaglądam do jednej z prac i widzę taki ciąg przekształceń: 12,5ql2·3l+1/2·3ql2·3l·(1·3l+1/3·1·3l) = 37,5ql3+4,5ql3·(1·3l+l·1) = 42ql3·(1·3l+l·1) = ... Ręcę opadają, kiedy takie coś znajduje się w pracy studentki 3. roku politechniki... poniedziałek, 15 marca 2010, roman_j
TrackBack
Komentarze
bagienny.net
2010/03/15 13:37:24
Roman, Ty se w ql*ki lecisz ;]
Gość: student, aarn214.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/15 20:51:42
Ja już kiedyś pisałem na ten temat przy okazji artykułu pana Zbrzeznego, ale przytoczę myśli również tutaj:
Studentka nie ma się czego wstydzić. Wstydem jest dopuszczenie takiej studentki na 3 rok :) 2010/03/15 22:11:15
Wiesz, że będzie tylko gorzej? Ciekawe do czego to wszystko zmierza...
2010/03/15 22:16:22
@Student: O ile bardzo szanuję pana Tomasza i prawie zawsze się z nim zgadzam, o tyle tutaj uważam, że wstydem powinny się podzielić obie strony. Takiego błędu mogłaby się nie wstydzić uczennica podstawówki, ale już nie studentka.
Jeśli chodzi o puszczanie studentów na kolejne semestry, to odsiew powinien się odbywać na pierwszym roku, a nie na trzecim. Tylko, że ten mechanizm odsiewania niestety szwankuje. 2010/03/15 22:20:44
@Kain: Coraz gorzej być nie musi, bo to nie prawo natury, ale kwestia podjęcia kilku (od)ważnych decyzji. Ale zdaję sobie sprawę, że ktoś może takich decyzji nie podjąć i ta degrengolada się nie zatrzyma...
Gość: student, aarn214.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/15 22:40:16
@roman_j: "Mechanizm odsiewania szwankuje" bo jak wiemy, zabrakło jednego, aczkolwiek niezbędnego trybu, by ów mechanizm działał prawidłowo :)
2010/03/16 08:11:31
@Student: Nie wiem, czy dobrze domyślam się, kogo Pan ma na myśli, ale jeśli tak, to z drugiej strony dodam, że proces "weryfikowania predyspozycji" studentów nie powinien się opierać na jednej osobie. To powinien być pewien system. Inna sprawa, że pewne obiektywne okoliczności zewnętrzne do niedawna zniechęcały uczelnie do dokonywania odsiewu. :)
Gość: nightwatch, nat.atms.com.pl
2010/03/16 08:44:40
No błąd jak bład, może da się go wytłumaczyć przeoczeniem, a może to po prostu biedna ofiara nauki poprzez zadania polegające na zakreśleniu kółeczkiem prawidłowej odpowiedzi.
2010/03/16 18:53:49
Na maturze z matmy miałam 4.
Ja też jestem za tym, żeby była ona na maturze. Nie taki diabeł straszny , jak go malują.Pozdrawiam. 2010/03/16 20:44:29
@Nightwatch: Nie jestem przekonany, czy proces nabywania umiejętności zakreślania kółkami właściwych odpowiedzi można nazwać "nauką". :)
2010/03/16 20:48:12
@Hanula: Oczywiście, że nie taki straszny. I na dodatek przydatny ten diabeł jak diabli. ;)
2010/03/18 19:20:52
Ja tam na maturze tylko na ściągi czekałam, chociaż fiza oraz chemia na 4 i 5, ale też uważam, że królowa nauk na maturze musi być!
2010/03/19 09:47:57
@Fusilla: Ściągi? No ładnie... Ale po tylu latach można uznać, że nastąpiło przedawnienie. ;)
2010/03/22 11:43:11
Na twego bloga wpadłem zupełnie przypadkiem. Ostatni wpis nieco mnie zdziwił. Nie wiem, gdzie tu dramat. Ucząc kogoś, sprawdzając prace kontrolne zwykle szuka się powodu zaistnienia błędu i sposobu zapobiegania takim wypadkom na przyszłość. Nie powinno się jednego błędu uważać za uprawnienie do snucia tak katastroficznych wizji w których "ręce opadają"... Nie jest łatwo być tym, który kogoś czegoś uczy, jednak trzeba w tym fachu ZAWSZE być optymistą.
Natomiast zaniepokoił mnie inny zwrot opisujący proces sprawdzania prac studentów: "poświęciłem im kilka godzin z jednego z moich nielicznych wolnych niedzielnych wieczorów". Toć proces sprawdzania takich prac jest Twoją normalną pracą, więc skąd to poświęcanie wolnego czasu? Życzę Tobie i nam wszystkim, by matematyka była poważnie traktowanym maturalnym przedmiotem, choć z pewnością nie będzie łatwo taki stan przywrócić? stworzyć? A swoją drogą to szkoda Blogfroga. Z tysiącem serdeczności Zygfryd 2010/03/22 13:00:46
A ja jestem przeciw!
Jestem za obowiązkową znajomością matematyki na poziomie podstawowym, to znaczy znajomością taką, która potrzebna jest przeciętnemu człowiekowi w życiu. Nie sądzę, żeby ten przeciętniak, jakim i ja jestem, miał potrzebę wykonywania zadań takich, jak ta studentka 3 roku politechniki. Zdawałam maturę, kiedy matma była jeszcze obowiązkowa i wiem, co mówię. Język polski, język obcy - obowiązkowo, a trzeci czy czwarty przedmiot - do wyboru, zgodnie z umiejętnościami, predyspozycjami, planowanym dalszym kształceniem. W dzisiejszych czasach ja bym dodała informatykę, ale .. Przykład studentki jest dla mnie raczej asumptem do dyskusji na temat rekrutacji na wyższe uczelnie, czyli wołaniem o przesiew kandydatów na etapie egzaminów wstępnych. Dodam może jeszcze nieco obrazoburczo - jeśli przydaje mi się wiedza matematyczna w życiu, to ta wyniesiona ze szkoły podstawowej, kiedy nauczyli mnie tabliczki mnożenia, rachunków, procentów czy podstaw geometrii. I niech mi ktoś powie, że w życiu, prywatnym, nie zawodowym, na tak zwane 'co dzień' potrzebuje więcej - nie uwierzę:) Być może rzecz cała w programach nauczania? ;) 2010/03/23 15:24:08
Zdawalam obowiazkowo matematke na maturze, w klasie o profilu himanistycznym zmienial sie nauczyciel co pol roku; rezultatY: 5 z jezyka polskiego, 5 z jezyka obcego, 5 z historii, itd, tylko troja z matematyki. Matura zdana, trzeba uczyc, ale nie egzaminowac w profilowanych klasach z przedmiotow zbednych przy okazji dalszych studiow ( co do klasy o profilu humanstycznym, wiadomo, co do innych, tez).
Pozdrawiam wiosennie:) 2010/03/27 23:52:07
ojjjjjjjjjjjjjjjj nie.. nie zazdroszczę sprawdzania prac z obliczeniami matematycznymi...:)
2010/03/30 14:44:11
Roman? Bo pomyślę, że załamania nerwowego doznałeś po sprawdzeniu tego kolokwium...
2010/03/31 22:43:31
@Koronekczar: To make a long story short: pozwól mi snuć takie wizje na moim blogu, jakie mam ochotę. Zwłaszcza, że odnoszę wrażenie, że Twój komentarz na moim blogu posłużył raczej Twojej autoreklamie niż chęci zabrania głosu w dyskusji. :)
2010/03/31 22:56:28
@Ikroopka: Rekrutacja na studia wyższe odbywa się na podstawie matury. Nie ma egzaminów, jest tylko klasyfikacja według wyników tejże matury. Jestem sekretarzem komisji rekrutacyjnej na moim wydziale i obserwuję z niemałym zdumieniem, jak mało spośród osób chcących studiować na naszym wydziale, zdawało na maturze matematykę. Można by takich, którzy nie zdawali, w toku rekrutacji wykluczać, ale ze względu na i tak zbyt małe zainteresowanie studiami technicznymi byłoby to zagranie samobójcze nie tylko dla uczelni, ale także dla gospodarki, która inżynierów łaknie jak kania dżdżu.
Gdyby patrzeć z punktu widzenia tego, co komu się w życiu przydaje, to zapewne większości wystarcza także z zakresu języka polskiego to, czego nauczą się w szkole podstawowej czy też ewentualnie jeszcze to, co w gimnazjum. Zresztą czytając artykuły na portalu Gazeta.pl można odnieść wrażenie, że ich autorzy bazują tylko na tej wiedzy i piszą dla podobnych sobie. Ale czy to może być argument za likwidacją obowiązkowej matury z języka polskiego? W przypadku języka obcego jako obowiązkowego na maturze też mógłbym podać podobną argumentację. I pomyśleć, że kiedyś na maturze trzeba było zdawać łacinę, o czym pisał m.in. Wańkowicz. Można by zapytać, po co im to było? Podobnie jak nie wiadomo, po co, Francuzi podobno zdają na maturze obowiązkowo filozofię (tak słyszałem, ale nie próbowałem tego weryfikować). Matematyka to nie tylko tabliczka mnożenia. O ile język ojczysty pozwala świat opisywać, to matematyka pozwala go porządkować. :) 2010/03/31 23:02:15
@Sad.a.5: Świat zmienia się coraz szybciej i naprawdę trudno przewidzieć, czy ktoś po pierwszym roku studiów humanistycznych nie zechce kontynuować edukacji na studiach technicznych mając lepszą perspektywę zatrudnienia.
Napiszę trochę inaczej coś, co już napisałem w jednym z wcześniejszych komentarzy: po co komu matura obowiązkowa z języka polskiego? Przecież nie każdy zostanie pisarzem, dziennikarzem czy będzie uprawiał inny zawodu, w którym operuje się słowem. Do używania poprawnej polszczyzny w życiu codziennym nie trzeba mieć matury z języka polskiego. Na studiach technicznych także nie pisze się kwiecistych elaboratów może więc znieść maturę także z języka polskiego? To przedmiot, który niektórym tak samo "nie leży", jak innym matematyka. :) 2010/03/31 23:03:12
@Iperelka: Nie jest tak źle. Zwłaszcza, że nie są to jakieś skomplikowane obliczenia. :)
2010/03/31 23:11:35
@Kain: Mnie z roku na rok coraz mniej dziwi, martwi czy zastanawia. Może nawet bardziej plastycznie przedstawiam swoje odczucia i reakcje niż je rzeczywiście przeżywam. Po części dlatego, że jest to moja licentia poetica, a po części dlatego, że uważam, iż nie powinno się nad tym przechodzić do porządku dziennego. Dla mnie to tak naprawdę nie jest problem. Ja stawiam "2" za brak wiedzy, którą nie ja byłem zobowiązany przekazać i kwita. Mnie to powinno najmniej przejmować i w dużym stopniu tak jest, ale chciałbym, żeby przejmowali się tym ludzie odpowiedzialni za ten stan rzeczy, więc może w ten sposób uda mi się kogoś "zarazić". :)
2010/03/31 23:13:32
@Iperelka: Moim zdaniem to znaczy, że miałaś kiepskich nauczycieli tego przedmiotu. :)
2010/03/31 23:20:02
nauczycielkę miałam dobrą.. nie byłam też matołem z matmy:) ale od początku ona mi nie pasowała;))
może dlatego, że jestem typem humanistycznym? a maturę... nie wyobrażam sobie jej pisać. Pewnie bym zdała, skoncentrowałabym się na nauce..Napiszę inaczej: musiałabym ją zdać i tyle;) |
|