O mnie i o tym, jak widzę świat. Słowem, nihil novi w blogosferze
Blog > Komentarze do wpisu

Dieta wegańska dobra na wszystko, czyli znów o manipulacji wynikami badań

To będzie kolejny wpis demaskujący manipulacje, jakich dokonuje się w mediach społecznościowych. Dziś na mojej ścianie na Facebooku zobaczyłem udostępnione zdjęcie, na którym przedstawiona jest dr Elizabeth Blackburn (laureatka Nagrody Nobla z dziedziny medycyny) i hasło "Laureatka Nagrody Nobla, Elizabeth Blackburn, udowodniła, że dieta wegańska…". Zajrzałem do blogu, gdzie tę rewelację opublikowano, czyli tutaj, skąd przeszedłem tutaj. Na obu tych stronach zostawiłem komentarze, ale ponieważ nie mam pewności, czy się pojawią (są moderowane), więc znów napiszę o sprawie u siebie na blogu.

Znamienne są te trzy kropki pozostawione na końcu tego zdania, które pozostawiają niedomówienie. Albo osoba to pisząca chciała zainteresować czytelnika, albo nie chciała napisać czegoś, co łatwo byłoby podważyć. Tak naprawdę bowiem pani dr Blackburn niczego nie udowodniła w badaniach, na które się powołano. Prawdą jest natomiast, że dostała Nagrodę Nobla. :)

Ale do rzeczy. W drugim z zacytowanych wyżej wpisów są dwa odnośniki do artykułów badawczych. Do jednego z nich, którego pierwszym autorem jest dr Blackburn nie udało mi się dotrzeć. Ale wśród odnośników znalazłem jeszcze jeden, gdzie badania dr Blackburn są omówione (https://www.psychologicalscience.org/observer/the-long-and-the-short-of-it). Dotyczą one jednak przede wszystkim wpływu stresu na proces skracania się telomerów (Over the last decade, these scientists [czyli dr Blackburn i jej współpracownicy - przyp. RJ] and others have investigated how protracted psychological stress lowers telomerase activity, leading to shorter telomeres). To okaże się ważne w kontekście drugiego artykułu (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18799354), którego pierwszym autorem jest dr Dean Ornish, na którego badaniach rzekomo opiera się dowód cudownego wpływu diety wegańskiej.

Ponieważ artykuł drugi jest płatny, więc musiałem ograniczyć się do lektury streszczenia, ale i ono przynosi ciekawe informacje. Ale zacznę od listy autorów. Dr Blackburn znajduje się na niej, ale jest tylko jednym z wielu współautorów i umieszczono ją na samym końcu listy tychże. Czyli można zakładać, że jej udział był najmniejszy. Możliwe, że znalazła się w tym gronie, bo badania dotyczyły też wpływu redukcji stresu, a nie tylko zmiany diety, na skracanie się telomerów. Ale zapewne z racji Nagrody Nobla to ją zrobiono twarzą uzyskanych wyników, które rzekomo coś udowadniają.

Do tego już w tytule artykułu napisane jest, że jest to a pilot study, czyli badania wstępne, żeby coś dopiero rozpoznać. No i nic dziwnego, skoro okazuje się, że: 30 men with biopsy-diagnosed low-risk prostate cancer were asked to make comprehensive lifestyle changes. (...) 24 patients had sufficient PBMCs needed for longitudinal analysis. Czyli badania, które rzekomo coś udowodniły przeprowadzone były na... 24 pacjentach. Co więcej, na końcu abstraktu można znaleźć takie zdanie Larger randomised controlled trials are warranted to confirm the findings of this study. Czyli autorzy zdają sobie sprawę, że są dopiero na początku drogi, żeby coś wykazać.

Ciekawe informacje można też znaleźć na stronie, gdzie opisane jest to badanie w serwisie, gdzie podaje się informacje na temat badań klinicznych prowadzonych w USA. Otóż na tej stronie (https://clinicaltrials.gov/show/NCT00739791) znajduje się taka informacja: Patients are placed on a comprehensive lifestyle change program comprising a low-fat vegan diet, stress management, moderate aerobic exercise, and regular participation in a support group for 3 months. Czyli pacjentom nakazano: zmienić dietę na niskotłuszczową wegańską, zarządzać stresem (czyli pewnie po prostu nauczyć się go redukować), podjąć umiarkowaną aktywność fizyczną i uczęszczać na spotkania grupy wsparcia (co pewnie też miało na celu redukcję stresu). Efektem, znów według abstraktu, było wydłużenie telomerów, spadek poziomu złego cholesterolu i zmniejszenie poziomu stresu. Nie ma tam nic o tym, że „Przemieniło” się ponad 500 genów, które poruszały się w korzystnym kierunku (cytat z podanej na początku strony, od której temat się zaczął). 

Podsumowując. Mamy badania na 24 mężczyznach ze zdiagnozowanych rakiem prostaty. U mężczyzn tych po trzech miesiącach stwierdzono, że wydłużyły im się telomery, co samo w sobie jest zapewne dobrym prognostykiem poprawy zdrowia. Ten efekt został osiągnięty przez współdziałanie co najmniej trzech czynników: zmiany diety na niskotłuszczową wegańską, redukcji stresu osiągniętej na dwa sposoby oraz podjęciem umiarkowanej aktywności fizycznej. Nie wiadomo, który z czynników był kluczowy. W badaniach wzięła udział pani doktor, która legitymuje się Nagrodą Nobla z medycyny, ale jej udział wcale nie był kluczowy.

Co z tym robimy? Wyciągamy noblistkę z samego końca na wierzch. Dokładamy do tego wegańską dietę jako czynnik decydujący, choć nic na to nie wskazuje, a są zdecydowanie inne, lepsze wyjaśnienia. Podlewamy to sosem mniej lub bardziej prawdziwych i sensownych stwierdzeń. Niemożliwych do zweryfikowania, ale działających na wyobraźnię. Jako zwieńczenie dzieła dodajemy tytuł: "Laureatka Nagrody Nobla, Elizabeth Blackburn, udowodniła, że dieta wegańska…". Puszczamy w obieg, a ciemny lud to kupi, jak mówi polski guru manipulacji i propagandy, którego personalia litościwie pominę...

niedziela, 11 czerwca 2017, roman_j
Dieta wegańska dobra na wszystko, czyli znów o manipulacji wynikami badań

Polecane wpisy

  • Bzdury na temat kawy rozpuszczalnej

    Już po raz drugi na mój profil na Facebooku trafił link do bzdurnego artykułu ostrzegającego przez kawą rozpuszczalną. I drugi raz napisałem sążnisty komentarz

  • Raczej nie reaktywacja

    Wróciłem właśnie z kolejnego OWRP i naszła mnie myśl, żeby coś napisać w blogu, którego już dawno nawet nie odwiedzałem. Powrót do domu jak zwykle nie był łatwy

  • Tytuł zastępczy

    Nie miałem materiału na tytuł, więc skorzystałem z rozwiązania z czasów PRL, z których to czasów pamiętam coś takiego, jak "opakowanie zastępcze". Kto jest w mo

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/06/16 12:10:44
Niby dobra, a i tak usłyszysz, że weganie to szatany, bo jedzą zielone jak kozy, koza jak baphomet... matko-bosko!
-
2017/07/01 22:24:37
Celnie obnażyłeś manipulację. Co do stresu - pamiętam pewną dyskusję w pewnym gronie i wymianę zdań pomiędzy "leciwym" profesorem (lp) a młodym (mp):
mp: to wszystko przez stres we współczesnych czasach, bo ....
lp: czy sądzi pan, że człowiek w dawnych czasach nie odczuwał stresu goniąc np. zwierzynę?...

W zasadzie wiele spraw pozostaje taka sama, zmienia się tylko nasze postrzeganie, narzędzia, metody... Czy mamy do czynienia z głupotą czy mądrością, na przestrzeni dziejów te dwie przeciwstawne "wartości" kwitną sobie niezależnie...
-
2017/07/01 22:30:06
@Krisskala: Nie ma nic przeciwko weganom. Choć znam osobiście tylko jednego i jest dupkiem. Ale nie ma to nic wspólnego z jego dietą, bo był nim jeszcze zanim zmienił menu. :)
-
2017/07/01 22:35:16
@Ernest_pinch: Niewątpliwie stres jest nieodłącznym towarzyszem człowieka od najdawniejszych czasów. Ale myślę, że to, co różni nasze czasy od tych dużo wcześniejszych, to natężenie tego stresu. Żaden myśliwy nie polował 8 godzin dziennie. ;) Stres był według mnie raczej zdarzeniem incydentalnym (nawet jeśli częstym), a nie przewlekłym, jak to ma często miejsce obecnie. Wszak żyjemy coraz szybciej i coraz intensywniej. :)
-
2017/07/03 00:42:26
@Roman: oczywiście przyznaję Ci rację, ale też mam pewną wątpliwość: stres ma formę przewlekłą w naszych czasach, ale też opcje "wyładowania" stresu są zupełnie inne niż to "drzewiej" bywało. Więc może jako ludzkość wpędziliśmy się w większy kaganiec stresu, ale też są i większe sposoby na jego zdjęcie (choćby chwilowe).
Pomyślałem teraz o TZ, może wartoby wrócić do dawnych debat... :-)

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape