O mnie i o tym, jak widzę świat. Słowem, nihil novi w blogosferze
Kategorie: Wszystkie | Cytaty | Darmstadt | KNKWG | Konkurs | Mapka | Mądrości Romana | OWRP | Turystyczne
RSS
wtorek, 18 lutego 2014

Z racji moich kłopotów ze zdrowiem, które sprawiają, że wiele mniej istotnych dla mnie aktywności czasowo porzuciłem, przestałem także i tutaj zaglądać. I blog wygląda na opuszczony. No ale dopóki go nie skasowałem, dopóty jest nadzieja, że wrócę do dawnej aktywności w pisaniu. Ale kiedy, tego nie chcę przewidywać, bo ostatnio różne moje rachuby biorą w łeb.

Dziś wszedłem tutaj tylko dlatego, że dziś jest Światowy Dzień Kota. Mój pierwszy obchodzony bez kota. Ale za to miałem dziś bardzo realistyczny sen o kocie. Może jest jakiś związek jednego z drugim? :) Śniło mi się, że przez otwarte drzwi na klatkę wlazł do mieszkania jakiś kot. Właściwie kocię. Wlazło i od razu chciało zapakować mi się pod kołdrę.

Ja, rozespany i nie do końca rozumiejący, co się dzieje, najpierw zwierzę spłoszyłem. Ale okazało się, że ono było nie z tych, co łatwo odpuszczają. I tak zaczęło się skakanie po mnie, gryzienie po osłoniętych kończynach, itp. kocie figle. W końcu kocię się zmęczyło i gdzieś usnęło na kołdrze. Sen był tak realistyczny, a na dodatek dział się w takichże okolicznościach, że rano po przebudzeniu obejrzałem łóżko, chcąc upewnić się, czy to był sen, czy może coś jest na rzeczy.

Okazało się, że to jednak sen. I z Dniem Kota zbieżność raczej przypadkowa, bo o tym, że to akurat dziś jest to święto dowiedziałem się kilkanaście minut temu. I to by było na tyle. Więcej pisał dziś nie będę, bo tyle wystarczy jako znak życia i podtrzymanie nadziei, że będzie w przyszłości znów tak, jak już było. Czyli lepiej, a raczej częściej i ciekawiej. :)

Tagi: roman j
11:21, roman_j
Link Komentarze (5) »

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape