O mnie i o tym, jak widzę świat. Słowem, nihil novi w blogosferze
Kategorie: Wszystkie | Cytaty | Darmstadt | KNKWG | Konkurs | Mapka | Mądrości Romana | OWRP | Turystyczne
RSS
sobota, 31 marca 2007

Jeśli chcesz rozbawić Boga, opowiedz mu o swoich planach na przyszłość...

piątek, 30 marca 2007
Ostatnio na mieście widuję na niemal co drugiej witrynie reklamę: "Polędwica luksusowa - 12,59 zł/kg". Rzuciwszy kolejny raz okiem na tę reklamę pomyślałem sobie, że ktoś tu nadużywa słowa "luksus". Nie dość, że ta "luksusowa" polędwica zrobiona jest z drobiu, czyli mięsa z luksusem słabo się kojarzącego, to na dodatek zapewne mięsa jest w niej około 60%, a reszta to jakieś białka sojowe, woda, konserwanty, polepszacze smaku, zapachu i wyglądu, itp. Do tego jeszcze cena, jak na "luksus", wyjątkowo niska. A przecież luksus powinien uderzać po kieszeni. Za poczucie luksusu powinno się płacić i to dużo, bo inaczej odbiera się przyjemność obcowania z nim. No ale to jest taki "luksus dla ubogich", luksus z przymrużeniem oka. Taki erzac luksusu można poznać po tym, że jest otwarcie luksusem nazywany. Towarów prawdziwie luksusowych nie trzeba tak określać.
Tagi: roman j
08:44, roman_j
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 marca 2007

Nie będzie mowy o żadnych moich krzywdach, ale o krzywdzie w ogólności. Odnoszę bowiem wrażenie, że krzywda jest motorem działania wielu ludzi w naszym kraju. Zbyt wielu. To się pewnie da wytłumaczyć m.in. naszą historią, która jest "krzywdogenna" (albo taką ją chcemy widzieć). Najpierw krzywdzili nas zaborcy, potem hitlerowcy, potem zostawił nas Zachód przez co krzywdził nas PRL-owski reżim, a wreszcie do grona krzywdzicieli dołączyli: Balcerowicz i liberałowie. Przez to wszystko tak bardzo zżyliśmy się z rolą krzywdzonych ofiar, że nijak nie chcemy z odgrywania tej roli zrezygnować. Do tego bardzo lubimy rozpamiętywać nasze krzywdy i przypominać o nich innym. Epatując krzywdą można wszak od krzywdziciela wymusić jakieś zadośćuczynienie, nawet jeśli on nie poczuwa się do sprawstwa. Krzywda jest bowiem kategorią bardzo subiektywną.

Zastanawiałem się kiedyś, czy dałoby się znaleźć jakieś obiektywne narzędzie do oceny ludzkich działania pod kątem tego, czy wyrządza się nim krzywdę innej osobie. Gdyby się dało, sam bym z takiego narzędzia często korzystał próbując unikać takich działań w życiu. Po wielu przemyśleniach doszedłem w końcu do wniosku, że niemożliwym jest takiej oceny obiektywnie dokonać. Nie da się skatalogować ludzkich zachowań i podzielić na dwie rozdzielne kategorię: te działania, które są krzywdzące i te, które nie są, bo tak naprawdę każdy sam o tym decyduje, co uważa za krzywdę (czasami z czyjąś "życzliwą" pomocą...).

Krzywda jest poczuciem wybitnie subiektywnym i bywa wręcz pielęgnowana. Dlaczego tak się dzieje? Otóż na przykład dlatego, że można własną krzywdą usprawiedliwić swoje zachowanie, które jest wobec kogoś krzywdzące: "krzywdzę, bo mnie też skrzywdzono". Zgodnie z regułą, którą jak nazwałbym "psychologiczną zasadą Huygensa", człowiek skrzywdzony staje się źródłem krzywdy innych ludzi. W ten sposób krzywda rozprzestrzenia się i samoreplikuje, interferuje i wzmacnia się. I to jest droga donikąd. Co więc robić, żeby nie brać udziału w tym procesie powielania krzywdy?

Jak zwykle najlepiej zacząć zmieniać świat od siebie. Po pierwsze nie pielęgnować poczucia krzywdy, bo ono zwykle popycha nas do krzywdzenia innych. Pozbywać się tego uczucia, które zatruwa psychikę, jak ropiejący ząb. Nie napędzać się tym uczuciem w życiu i nie próbować za jego pomocą nic uzyskać. Znaleźć w sobie inną siłę napędową.

Po drugie (a może to powinno być po pierwsze), nie krzywdzić! To jest znacznie trudniejsze. Zwłaszcza, że są i tacy ludzie, którzy chcą być skrzywdzeni (nie rozwijając tematu zainteresowanych szczegółami odeślę do tej książki). Nie ma prostej recepty na unikniecię wyrządzania innym krzywdy, na przykład, żeby nie robić nic, bo także zaniechaniem działania można komuś wyrządzić krzywdę. Można jednak zadbać przynajmniej o to, żeby nasze działania nie były podejmowane z intencją skrzywdzenia kogoś. A jeśli będzie trzeba zrobić coś, co może być odebrane, jako wyrządzanie krzywdy, powinno się drugiej stronie jasno przedstawić swoje intencje i powody podjęcia takiego działania. Żeby dać szansę na ich obiektywną ocenę i uniknięcie poczucia krzywdy. Czy ta szansę zostanie wykorzystana, to już inna sprawa. Zwykle nie mamy na to żadnego wpływu.

Tagi: roman j
09:18, roman_j
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 marca 2007
W mieszkaniu. Wczoraj oznajmiła, że odłącza telefon. Uzasadnienia podała tak absurdalne, że nie ma sensu przytaczać. Razem z telefonem zniknie dostęp do Internetu, a że twierdzi, że w ogóle nie chce mieć w domu kabla, więc pozostaje mi tylko załatwić sobie Internet przez GPRS. Czyli cyrograf na co najmniej rok, prędkość 5 razy mniejsza i limity. Jedyny plus tego jest taki, że będę mógł korzystać, gdziekolwiek będę, czyli także po przeprowadzce. Z telefonu stacjonarnego i tak praktycznie nie korzystałem, odkąd mam komórkę. A ona ma sobie teraz kupić komórkę. Pożyjemy, zobaczymy.
Dopisek (tego samego dnia; 21:05:30): Rozsądek częściowo wziął górę. Telefon dotrwa do końca maja, kiedy kończy się umową na Internet. Mam więc dwa miesiące na szukanie alternatywy. :)
Tagi: roman j
07:26, roman_j
Link Komentarze (3) »
wtorek, 27 marca 2007

Wracam do zapomnianego nieco tematu masła i jego zafałszowań. Dostałem właśnie informacje z łódzkich inspektoratów wojewódzkich: Inspekcji Handlowej i Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Obie te inspekcje przebadały po 10 partii masła. I okazało się, że IJHARS w żadnym badanym maśle nie stwierdziła obecności tłuszczy roślinnych, o czym powiadomiła mnie w bardzo lakonicznym piśmie (niestety, nie było w nim nazw producentów), natomiast IH stwierdziła takie zafałszowanie w 7 z 10 badanych partii. Zgodnie z zasadą, którą przyjąłem wcześniej, podaje nazwy jedynie tych produktów (i ich producentów), które tę próbę przeszły pomyślnie (daty badań nie podaję, bo nie dostałem protokołów, a jedynie zbiorczą informację). Oto te masła:

1. Masło ekstra - 82% zawartości tłuszczu; 250 g; OSM Końskie.

2. Masło ekstra - 82% zawartości tłuszczu; 200 g; OSM Włoszczowa.

3. Masło ekstra "masło z Kraszewa JOGO" - 82% tłuszczu; 200 g; wyprodukowane dla Łódzkiej Spółdzielni Mleczarskiej przez OSM Kosów Lacki.

Smacznego. :)

 

Tagi: roman j
07:45, roman_j
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape