O mnie i o tym, jak widzę świat. Słowem, nihil novi w blogosferze
Kategorie: Wszystkie | Cytaty | Darmstadt | KNKWG | Konkurs | Mapka | Mądrości Romana | OWRP | Turystyczne
RSS
sobota, 20 maja 2017

Dostałem dziś link do wpisu w innym blogu i nie mogłem się powstrzymać, żeby nie udostępnić go na moim blogu, bo celnie opisuje sytuacje, z którą sam się borykam. Szczegółów nie będę podawał, ale jeśli czyta to ktoś z moich współpracowników, to i bez tychże szczegółów dostrzeże podobieństwa. Najpierw podam link do wpisu: http://zmihor.blogspot.nl/2017/04/ocena-ekspercka-najlepszy-przyjaciel.html

A teraz jeszcze dwa pierwsze akapity, które dedykuje moim współpracownikom z instytutu. Co prawda wątpię, żeby ktoś z nich tutaj zabłądził, ale jeśli tak się stanie, to bez trudu odnajdzie podobieństwa między częścią poniższych stwierdzeń, a sytuacją, w której funkcjonujemy:

"Polska nauka jest jak czarodziejska kraina - tu może zdarzyć się wszystko. Geniusz może być nazwany głupkiem i wyrzucony z pracy, genialny wynalazca, którym interesują się nobliści, nie znajduje etatu w polskim zapyziałym instytucie. Człowiek z dobrym dorobkiem przegrywa konkurencję z "panią Basią", a młody doktorant jest tak długo tresowany przez administrację, dopóki nie zrezygnuje ze swoich ambicji. Naukowo nic nieznacząca jednostka może dostać miliony na nowe budynki, a czasopismo o międzynarodowym zasięgu musi żebrać o okruchy. Dyrektorem lub szefem zespołu może zostać nieuk, ignorant i leń bez publikacji, szczątkowy dorobek naukowy może zostać okrzyknięty "wybitnym", osoba niepotrafiąca znaleźć pulpitu w systemie windows może zrobić habilitację i uczyć doktorantów, brak znajomości angielskiego nie jest przeciwwskazaniem do zrobienia profesury, tym bardziej plagiat itd, itd. 

 
Jak to wszystko możliwe? Bo system oceny w polskiej nauce jest subiektywny - o wszystkim decydują komisje, komitety, ciała doradcze, grupy ekspertów, zasłużone profesorstwo. Decydują dyskutując, oceniając, radząc, używając swojego doświadczenia, intuicji, głębokich przemyśleń, przekonań i przeczucia, obficie podlanych dobrą wolą, najszczerszymi chęciami i poczuciem patriotycznego obowiązku. Ta mieszanka sprawia, że oni mogą przegłosować dosłownie wszystko, a my toniemy - mamy drenaż młodych i ambitnych, a nasze uniwersytety zapadają się coraz ębiej  w rankingach."
22:23, roman_j
Link Komentarze (6) »

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape